poniedziałek, 11 sierpnia 2014

2nd Wedding Anniversary czyli co można zrobić handmade na ślub



Jak ten czas szybko leci, dopiero co brałam ślub, a już mija druga rocznica ślubu. Pamiętam jakby to było dziś. Planowanie ślubu zaczęło się tuż po zaręczynach (dokładnie rok przed ślubem). Wynajęcie sali, zamówienie terminu w kościele, zamówienie orkiestry...naprawdę trzeba było sporo się nachodzić, żeby zapiąć wszystko na ostatni guzik. Terminy (nawet w mniejszej miejscowości) czasem są zajęte już na dwa lata z góry. Na szczęście udało się zamówić w terminie salę weselną. Wszystko od początku sama zaplanowałam: wzór zaproszeń na ślub, okrągłe stoły, winietki z nazwiskami na stoły, plan sali, wystrój.

Pomyślałam, że taniej będzie zrobić samej zaproszenia ślubne, tak też zrobiłam. Może nie wyszło taniej, bo po przeliczeniu materiałów i kosztów przesyłki z allegro (źle wyliczyłam ilości i zamawiałam ponownie) koszt jednego zaproszenia to ok 5zł. Dość drogo zważywszy, że na allegro można kupić tańsze, ale miałam wielką frajdę w robieniu ich. Zawsze lubiłam handmade, tak więc i tym razem moje zaproszenia ślubne zaskoczyły wszystkich :)

Zaproszenia były kwadratowe 14x14cm otwierane do góry. Kartki perłowe, kremowe gramatura 200g. Na to naklejone zostały białe kartki też ok 200g wytłoczone ozdobnym wzorem (na zamówienie na allegro). Kokardki zrobiłam z tasiemek (białej i kremowej) szerokość 1cm, ozdobne dżety na kokardki, napis "zaproszenie" wraz z obrączkami oraz koperty wielkość 15x15cm zakupione zostały również na allegro.
W środku zaproszeń znajdował się wierszyk:

Ty i Ja spośród tysięcy
mocno trzymamy się za ręce,
niezwykły dzień, doniosła chwila
i szept nieśmiały: miły...miła...
Odtąd już razem zawsze i wszędzie.
Tak miało być i tak niech będzie.  
(Bolesław Leśmian)

Zamiast kwiatów i prezentów poprosiliśmy:

"Goście nasi ukochani, my już w domu wszystko mamy! By nie pisać długich książek wprost prosimy o pieniążek. Chcemy także Państwa prosić, by nam kwiatów nie przynosić. Stąd wiadomość ku publice mile widziane wino, książka czy słodycze".


Marzyłam od zawsze o weselu w stylu amerykańskim, a co za tym idzie o okrągłych stołach (chyba za dużo naoglądałam się komedii romantycznych ;-) Szukałam więc sali, która miała takie stoły. Znalazłam! Plan był prosty maksymalnie przy stole mogło usiąść 10 osób. W praktyce na dole sali zmieściło się tylko 6 stołów, 4 kolejne - na balkonie). Ciężko było rozsadzić gości, szczególnie tych bez pary lub z dziećmi. Integracja gości była mniejsza niż przy tradycyjnych stołach biesiadnych. Jednakże widok sali z okrągłymi stołami robił wrażenie i przypadł do gustu większości gości. Było na pewno inaczej, prawie jak po amerykańsku, bajecznie.

 
fot. Mateusz Buczel


 
fot. Mateusz Buczel

Wraz z panią dekoratorką/florystką wymyśliłyśmy, żeby złagodzić panujący żółty kolor ścian - kolorem białym. Na każdym stole była dekoracja kwiatowa z kaszki/gipsówki (białe drobne kwiatki stosowane jako ozdoba w bukietach). Były delikatne, proste i piękne. Na żywo prezentowały się jeszcze ładniej.
Winietki na stół także wykonałam również samodzielnie. Nic prostszego, wystarczy mieć: 
- gilotynę do papieru, 
- papier perłowy (z połyskiem), kremowy kolor, gramatura 200g, 
- papier na nazwiska 120g kolor biały także perłowy (przechodzi przez zwykłe drukarki laserowe), 
- klej w taśmie (np. Empik), 
- dziurkacz rogowy ozdobny, 
- tasiemki kremowe i białe, 
- ozdobne dżety. 
Kremowe kartki pocięłam na wielkość 10,5x12cm. Złożyłam je tak, aby wyglądały jak wizytówka o wymiarach 10,5x6 cm. Do tego najlepiej używać nożyka do bigowania, co pozostawia idealnie proste zgięcia  (zwykła metoda zgięcia tak grubego papieru może pozostawić brzydkie, nierówne ślady po zgięciu). Następnie rogi (z przodu tylko) wycięłam ozdobnym dziurkaczem. Na nie przykleiłam kokardki zrobione wcześniej własnoręcznie. W MS Word wypisałam nazwiska (wybrałam czcionkę podobną do pisma ręcznego), wydrukowałam na cieńszym białym papierze, pocięłam i nakleiłam na grubsze pocięte winietki. Nazwiska nieznanych nam gości - osób towarzyszących wypisałam tak: imię nazwisko naszego gościa, pod spodem w nawiasie mniejszą czcionką osoba towarzysząca np.
Jan Kowalski
(osoba towarzysząca)
Stoły oznaczyłam numerami. Kupiłam w Ikea białe ramki do zdjęć 10x15cm (cena 3,99zł), włożyłam wytłoczone grubsze kartki (zamówione na allegro), na nie nakleiłam złote numery. Z drugiej strony nakleiłam wierszyki (także allegro) stosowane na ozdabianie butelek.
 
Ikea


Plan stołów - koszt takiej tablicy na allegro waha się od 80zł w górę. Kupiłam więc w Ikea białą ramę do zdjęć/obrazów 50x70 cm za 29,99 zł, do tego duży biały, perłowy brystol A1. Dodałam wycięte koła innego koloru, symbolizujące okrągłe stoły (wcześniej wydrukowałam na nich numery i nazwiska gości). Zaznaczyłam dół sali i balkon. 

Ikea


 tablica - plan stołów

Kokardki na wódkę wykonałam z tasiemki 0,5 cm szerokości. Użyłam do tego koloru białego i kremowego. Zajęło mi to trochę czasu, gdyż tasiemki w środku zszywałam. Na koniec nakleiłam na kokardki większe dżety (z allegro). Końcówki ścięłam po skosie i podpaliłam zapalniczką, żeby się nie siepały.


Na allegro kupiłam księgę gości za ok 30zł. Ozdobiłam ją scrapkami z panną i panem młodym (zakupionymi także na allegro). Wystawiłam ją na stojaku, obok zostawiłam długopis stojący z łańcuszkiem/sprężynką, żeby się nie zgubił podczas wypisywania życzeń. 


Rodzina mojego męża zrobiła nam niespodziankę - tworzyli w międzyczasie (ukradkiem żebyśmy nie widzieli) swoją "księgę gości". Plakat z liniami papilarnymi gości, dali go nam pod koniec wesela. Jest to bardzo fajny pomysł i prezent!

fot. Mateusz Buczel

Po ślubie kupiłam tradycyjny album (czarne karty do wklejania zdjęć, przekładane białym pergaminem), wkleiłam do niego nasze ślubne zdjęcia. 




Dla gości, którzy pomimo nieobecności na naszym weselu wręczyli/przysłali nam prezent wymyśliłam podziękowania w formie karteczki z naszym zdjęciem. Zamówiłam takie gotowe podziękowania w sklepie Real w punkcie Foto Serwis (ok 20zł za 10 kartek - wraz z kopertami). Dodałam w programie Cewe napis "Thank You", nasze zdjęcie i treść podziękowania.








2 komentarze:

  1. Bardzo mocno podobają mi się wszystkie tego typu pomysły na zaproszenia. Genialnie też wyglądają jak są na nich kokardki i wstążki bo dodają jeszcze delikatności. Sama próbowałam robić z połączeniami różnych warstw papieru czyli coś takiego http://www.open-youweb.com/jak-zrobic-zaproszenia-na-slub/ choć nie jest to za łatwe i mi nie wychodziło za pięknie. A może ktoś umie powiedzieć jak zrobić efekt postarzania kartki, tak jak by wyglądał na pergamin?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie orientowałam się jeszcze w temacie postarzania kartek, ale wszystko przede mną :)

      Usuń

Dziękuję serdecznie za odwiedzenie mojego bloga. Miło mi będzie jak zostawisz swój komentarz :) An@Mari

Snow-Falling-Effect