niedziela, 9 listopada 2014

Serniczek z malinami na zimno

Z okazji już 10.000 "wejść" na bloga przygotowałam przepis na "torcik", a raczej serniczek z malinami na zimno.
Składniki:
(spód ciasta)
- 200-250 g. ciasteczek z nadzieniem czekoladowym bourbon biscuits (Marks & Spencer),
- 100-140 g masła (roztopionego).

(masa serowa)
- 400 g półtłustego twarogu (zmielonego),
- 330 g śmietany 30%,
- 150 g cukru pudru,
- 2 łyżeczki ekstraktu z wanilii (ew. cukier waniliowy),
- 15 g żelatyny w proszku,
- 1/4 szklanki wody (wrzącej).

(galaretka):
- 2 galaretki malinowe,
- 200 g malin (mrożone wcześniej rozmrozić).


Wykonanie:
Ciasteczka mielimy blenderem, dodajemy roztopione masło (najszybciej roztapia się w mikrofali), mieszamy.  Otrzymamy konsystencję mokrego piasku. Formę ok. 20-21 cm wykładamy papierem do pieczenia. Na spód formy wysypujemy  masę ciasteczkową, wyrównujemy poziom grzbietem łyżki, mocno wciskając w dno, przyklepujemy. Następnie chłodzimy spód sernika przez ok. 30 minut w lodówce.

Żelatynę dokładnie rozpuszczamy we wrzącej wodzie, odstawiamy do lekkiego przestudzenia.
Do misy od miksera wkładamy zmielony twaróg (gdy mamy w całości należy go 3 krotnie zmielić), cukier puder oraz ekstrakt z wanilii. Miksujemy do otrzymania gładkiej masy. Próbujemy czy aby na pewno masa jest słodka (możemy dodatkową ilość cukru dodać w późniejszym etapie przy ubijaniu  śmietany). Na sam koniec dodajemy lekko przestudzoną żelatynę i ponownie dokładnie miksujemy.

W drugim naczyniu ubijamy śmietanę 30% do otrzymania gęstego kremu (na tym etapie możemy dodać cukier, gdy stwierdzimy, że nasz twaróg nie jest wystarczająco słodki). Ubitą śmietanę dodajemy stopniowo do masy serowej. Wszystko mieszamy bardzo delikatnie. Gotową masę wykładamy na schłodzony wcześniej spód ciasteczkowy. Wyrównujemy poziom. Wkładamy do lodówki do całkowitego stężenia. 

Galaretki rozpuszczamy w 1/2 litra wrzącej wody (jest to połowa mniej wody niż w instrukcji na opakowaniu). Następnie studzimy. Część malin układamy na wierzchu schłodzonego sernika. Zalewamy odrobiną przystudzonej galaretki (dzięki temu maliny nie będą pływały przy wierzchu galaretki). Odkładamy do lodówki do stężenia. Następnie wyjmujemy z lodówki, wykładamy kolejną warstwę malin, wylewamy na nią resztę galaretki. Serniczek pozostawiamy na kilka godzin w lodówce (najlepiej na noc). 




10 komentarzy:

  1. boski ten serniczek, aż zgłodniałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam! szybkie i smaczne ciasto :-) Maliny dają taki fajny kwaskawy smak :)

      Usuń
  2. Jakie równiutkie warstwy! Wygląda pysznie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Aniu, czy Ty się boisz kruchego ciasta?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. będzie i na kruchym ;-) Jak na razie robię ciasta "na szybkiego" ze składników, które mam w domu pod ręką. Ciasta/dania obiadowe zazwyczaj są spontaniczne, np. na wizytę niespodziewanych gości :-)

      Usuń
  4. Mmm, coś wspaniałego :) Dla mnie to idealne letnie ciasto :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można zamienić maliny na wiśnie i mamy szwarcwaldzki serniczek świąteczny :-) Też super w smaku!

      Usuń
  5. Ojoj, serniczek na zimno teraz to jak wspomnienie lata ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zrobiłam serniczek z ostatnich świeżych malin (jeszcze w październiku udało się kupić), dla mnie sernik na zimno jest całoroczny...uwielbiam go :-)

      Usuń

Dziękuję serdecznie za odwiedzenie mojego bloga. Miło mi będzie jak zostawisz swój komentarz :) An@Mari

Snow-Falling-Effect