środa, 14 września 2016

Powidła śliwkowe

Za oknem jeszcze lato, a na bazarze już jesień w pełni. Pod dostatkiem śliwek czas na tradycyjne powidła śliwkowe (bez czekolady, beż żelatyny, ulepszaczy bez przypraw).
 http://anamarisworld.blogspot.com/2016/09/powida-sliwkowe.html
Składniki:
- 1 kg śliwek (np. węgierek),
- 3 łyżki cukru,
- odrobina wody (na spód garnka).

Wykonanie:
Na spód garnka wlewamy odrobinę wodę. Śliwki przekrajamy na pół, pestki wyrzucamy. Przekładamy do garnka, wsypujemy cukier (do smaku - ja użyłam 3 dużych łyżek). Gotujemy na małym ogniu, aż woda odparuje a śliwki rozpadną się, tworząc gęste powidła. Co jakiś czas mieszamy, aby śliwki nie przywarły do garnka. Gotujemy do ok. 1 godziny. Z 1 kg śliwek wyjdzie ok. 1 średni słoik powideł. W razie konieczności pomnażamy ilość śliwek i cukru (do pasteryzacji polecam dodać trochę więcej cukru niż w przepisie).










8 komentarzy:

  1. przepiękne zdjęcia! :) bardzo ciepłe i smakowite :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zdjęcia jak zwykle po prostu bajeczne 😀

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię powidła śliwkowe, ale sklepowe nie umywają się do własnoręcznie usmażonych. Te muszą być genialne – w pełni naturalne, treściwe, takie 100% śliwki w śliwce : ) Zgadzam się też z poprzednikami, zdjęcia wyglądają jak z dobrej książki kucharskiej i bardzo motywują do poświęcenia popołudnia na wyrób powideł. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie za odwiedzenie mojego bloga. Miło mi będzie jak zostawisz swój komentarz :) An@Mari