piątek, 18 października 2019

Pancakes na kefirze

Oj dziś miałam piękny sen, American Dream. Obudziłam się na Manhattanie w Nowym Yorku z pięknym widokiem na miasto. Zrobiłam pyszne, delikatne pancakes z syropem klonowym, spakowałam walizki (a sporo do nich przybyło pamiątek i smacznych amerykańskich przekąsek). I wyszłam po kawę. Ostatnie chwile w Nowym Yorku spędziłam w Central Park, popijając pyszną kawę, zagryzając moim pancake, którego zapakowałam na wynos. Ten widok, który tam zobaczyłam zapiera dech w piersiach. Zamknęłam oczy ...na chwilę...i wtedy... obudziłam się... Za każdym razem robiąc pancakes jestem myślami w moim Nowym Yorku...może kiedyś uda mi się spełnić moje marzenia...może już niedługo :)




Składniki:
(Przepis na ok.20-30 placuszków)
- 2 szklanki mąki pszennej,
- 1 szklanka mleka,
- 1 szklanka kefiru,
- 1/2 kostki masła,
- 2 jajka,
- 3 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia,
- ok. 3 łyżki cukru (do smaku, gdyż syrop klonowy i owoce są słodkie),
- szczypta soli,
- dodatki: syrop klonowy (Lidl Mcennedy)
- garść borówki amerykańskiej, żurawiny, jeżyny).

Wykonanie:
Mąkę wraz z proszkiem do pieczenia przesiewamy przez sitko. Dodajemy cukier i szczyptę soli. Jajka roztrzepujemy, dodajemy kefir i mleko. Masło roztapiamy (użyłam do tego mikrofali). Wszystko łączymy, mieszamy powoli łyżką lub na niskich obrotach mikserem - do uzyskania jednolitej masy. Ciasto wychodzi dość gęste, ale nadal lejące się, ewentualnie możemy dodać trochę więcej mleka. Na rozgrzaną patelnie (bez oleju!) wylewamy 2-3 czubate łyżki ciasta (użyłam małej chochli do sosu - niecała chochla na 1 pancakes). Ciasto rozprowadzamy równomiernie przechylając patelnią dookoła. Smażymy po ok. pół minuty (lub mniej) do ładnego zarumienienia, odwracamy na drugą stronę, smażymy jeszcze dosłownie chwilę. Pancakes podajemy z syropem klonowym i owocami. Do smażenia użyłam małej patelni z Ikea średnicy ok. 12-14 cm. 













Muzyka:
Muzyka: Voyage,
Muzyk: @Iksonofficial








Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Dziękuję serdecznie za odwiedzenie mojego bloga. Miło mi będzie jak zostawisz swój komentarz :) An@Mari