piątek, 3 października 2014

Paella - danie hiszpańskie

Na piątek propozycja na Paella czyli ryż risotto z owocami morza. Będąc ostatnio w Biedronce zauważyłam w chłodni kolejną nowość - mule w białym winie. Zastanawiałam się jak je zjeść, wpadłam na pomysł hiszpańskiej potrawy Paella (przepis zaczerpnięty ponownie z www.kwestiasmaku.com).
Składniki:
(ok. 4 porcje)
- 225 g mrożonych krewetek Black Tiger - 1 opakowanie (dodatkowo/ewentualnie jak ktoś lubi mieszankę owoców morza).
- 330 g mule (np. 1 opakowanie - Biedronka),
- 3 mniejsze papryki (każda innego koloru: czerwona, żółta, zielona),
- 2 ząbki czosnku,
- 1 duży pomidor,
- 1 łyżka koncentratu pomidorowego,
- 1 łyżeczka przyprawy czerwonej, słodkiej papryki,
- 1/2 szklanki białego wytrawnego wina,
- 170 g ryżu do risotto,
- 1 litr bulionu.

Bulion:
- 1 litr wody, 
- pęczek włoszczyzny,
- kilka liści świeżej, białej kapusty,
- 3 łodyżki natki pietruszki,
- 1 cebula,
- 3 łyżki sosu rybnego (kupiony w markecie na dziale z produktami do sushi),
- 1 łyżka sosu sojowego,
- 1 łyżka oliwy extra vergine,
- szczypta nitek szafranu,
- 2 liście laurowe,
- 3 ziarenka ziela angielskiego,
- sól, pieprz (do smaku).
Wykonanie:
Najlepiej użyć patelni do Paelli lub innej zwykłej, z cienkim dnem i nieprzywierającą powłoką). Ja użyłam patelni wok o średnicy 28 cm z powłoką teflonową.

Krewetki wykładamy na talerz, rozmrażamy. Mule z Biedronki są już gotowe do podania, wystarczy je podgrzać. Są w białym winie. Odsączamy je, bez podgrzewania (podgrzeją się w naszej potrawie).

Przygotowanie bulionu:
Do garnka wlewamy wodę oraz obraną włoszczyznę, liście kapusty, natkę pietruszki, liście laurowe, ziele angielskie, 1 łyżkę oliwy, 1 łyżkę sosu sojowego, 3 łyżki sosu rybnego, przyprawy: szczypta szafranu, pieprz, sól (uważając, gdyż sos sojowy i rybny jest słony). Gotujemy, do zawrzenia. Następnie zmniejszamy ogień, gotujemy pod przykryciem przez 30 min. Odstawiamy pamiętając, że przed samym podaniem do Paelli bulion musimy podgrzać, ma być gorący).

Paprykę kroimy na małą kostkę. Pomidora sparzamy gorącą wodą, zdejmujemy z niego skórkę, a następnie kroimy także na kostkę. Patelnie rozgrzewamy, wlewamy oliwę/olej, dodajemy paprykę, smażymy mieszając co jakiś czas przez ok 3-4 min. Dodajemy starte na drobnej tarce 2 ząbki czosnku. Smażymy przez ok. 15 sekund. Następnie dodajemy pokrojonego pomidora, doprawiamy niewielką ilością soli (pamiętając że bulion jest słony). Smażymy wszystko 2 min. Dodajemy 1 łyżkę koncentratu pomidorowego, 1 łyżeczkę przyprawy papryki słodkiej, wlewamy 1/2 szklanki wina. Mieszamy, gotujemy na większym ogniu 3 min., aż ilość sosu zmniejszy się o połowę. Dodajemy 170 g ryżu do risotto. Mieszamy powoli i gotujemy przez 2 minuty. Wlewamy przecedzony bulion, mieszamy i zagotowujemy. Zmniejszamy ogień dalej gotujemy na umiarkowanym ogniu bez przykrycia przez 8 min. (nie mieszamy, składniki mocno będą bulgotać). Dodajemy krewetki i mule, zmniejszamy ogień do minimum (nadal nie mieszamy). Przykrywamy patelnię dwoma kawałkami folii aluminiowej. Gotujemy dalej na najmniejszym ogniu przez 6 min. Odstawiamy paellę z ognia, pozostawiamy pod przykryciem na dodatkowe 2 - 3 min. Następnie zdejmujemy folię z patelni. Podajemy z pokrojonym szczypiorem i natką pietruszki. 

12 komentarzy:

  1. Oo pyszności, uwielbiam dnia kuchni hiszpańskiej!

    Zapraszam na mojego makijażowego bloga:
    http://blondivy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. To COŚ dla mnie. Twoje przepisy zawsze mi się udają i są wyśmienite. :) :) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogromnie cieszą mnie takie komentarze, zadowolony czytelnik to podstawa! :)

      Usuń
  3. nigdy nie wiem, jak to się wymawia :D
    ale uwielbiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja marzę, aby spróbować prawdziwej Paelli w Hiszpanii. Może kiedyś się uda :) Pozdrawiam!

      Usuń
  4. Jeszcze nigdy nie jadłam owoców morza , ale przekonałaś mnie tym postem do spróbowania tej potrawy.
    Obserwuję i liczę na rewanż.
    http://fashioninherheart.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Owoce morza trzeba polubić, na początku nie lubiłam bo przerażał mnie wygląd ich. Teraz uwielbiam krewetki, w każdej postaci.

      Usuń
  5. ja uwielbiam owoce morza :)
    masz ochote na wspolna obserwacje bedzie mi milo
    http://zielonoma.blogspot.it/2014/10/na-brazowo.html

    OdpowiedzUsuń
  6. Jeszcze nie jadłam owoców morza, jakoś trudno mi się przełamać. Aczkolwiek potrawa wygląda bardzo smakowicie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zachęcam najpierw spróbować krewetki koktajlowe - są malutkie można je do sałatki wrzucić :)

      Usuń

Dziękuję serdecznie za odwiedzenie mojego bloga. Miło mi będzie jak zostawisz swój komentarz :) An@Mari