wtorek, 8 stycznia 2019

Makaroniki z malinowym i czekoladowym nadzieniem

Dziś mam kolejny przepis na cudowne i mega słodkie makaroniki. Tym razem z nadzieniem malinowym lub czekoladowym :) Zapraszam :)


Trochę teorii: są dwie szkoły: włoska i francuska - ja przedstawię uproszczoną francuską wersję :) Polecam ABC Doroty z Moje Wypieki: Na jej stronie www znajdziecie fajną pomoc i odpowiedzi na wszelkie pytania: https://www.mojewypieki.com/post/makaronikowe-abc

Składniki:

(ok.45 sztuk)
- 90 g zmielonych migdałów (bez skórki),
- 130 g cukru pudru,
- 3 schłodzone białka (ok.70-75 g),
- szczypta soli,
- 20 g drobnego cukru,
- różowy barwnik spożywczy.


Nadzienie:
Frużelina malinowa:
- ok. 520 g malin świeżych lub mrożonych,
- 3 łyżeczki żelatyny w proszku + woda do przykrycia, 
- 2 łyżeczki skrobi/mąki ziemniaczanej + 1 czubata łyżka zimnej wody, 
- 1 łyżka soku z cytryny,
- ok. 3/4 szklanki cukru drobnoziarnistego (do smaku w zależności od słodkości malin).

Masa malinowa:
- gotowa frużelina malinowa (schłodzona),
- 500 g serka mascarpone (schłodzonego).
Masa czekoladowa (Nutella):
- 250 g serka mascarpone,
- ok.150-200 ml śmietanki 30%,
- ok. 2 łyżki cukru drobnoziarnistego (do smaku).
- 2 łyżki Nutelli.

Wykonanie:
Mąka migdałowa: zmielone migdały łączymy z cukrem pudrem, mieszamy, a następnie dokładnie przesiewamy przez sito o małych oczkach. Białka ubijamy z solą i cukrem na sztywno. Pod koniec ubijania dodajemy barwnik spożywczy (odrobinę, lecz należy pamiętać, że podczas pieczenia makaroniki bledną). Ubitą pianę delikatnie mieszamy z 1/2 mąki migdałowej, a następnie dodajemy resztę i delikatnie mieszamy łyżką. Możemy przełożyć do rękawa cukierniczego z okrągłą tylką lub nakładać łyżeczką na silikonową matę z miejscem na makaroniki. Taka mata ułatwia nam wylewanie makaroników, a także pokazuje gdzie i ile mamy wylać ciasta (trochę mniej niż jest na obwódce). Matę położyłam na płaską blaszkę do pieczenia (która jest w zestawie w piekarniku). Ciasto nie wylewa się, chyba że za dużo wylejemy. Nakładamy tak pół łyżeczki na środek i czekamy, aż ładnie rozprowadzi się, jeśli zabraknie dodajemy trochę więcej, jak wyleje się zgarniamy np. wykałaczką. Następnie z niedużej wysokości zrzucamy blaszkę na blat tak z 3-5 razy, aby odpowietrzyć makaroniki (żeby nie tworzyły się bąble czy pory na wierzchu). Następnie czekamy ok. 45 min. na lekkie wyschnięcie ich. W tym czasie nie robimy przeciągów, ani nie wystawiamy makaroników na słońce, nie lubią zmian temperatur, podobno nie wychodzą jak pada deszcz, ale nie testowałam tego. Po tym czasie wkładamy do rozgrzanego piekarnika do ok.150 stopni opcja "góra-dół" przez ok.14-15 min. (termoobieg niewskazany!). Po tym czasie makaroniki nam urosną i na górze będą tworzyć piękna twardą skorupkę, na dole utworzy się piękna firanka. Wyjmujemy, czekamy do całkowitego ostudzenia - wtedy możemy je zdjąć z maty. Wcześniej będą się kleić i możemy urwać środek. Środek jest mokry, lepiący się, wierzch wyschnięty jak beza.


Nadzienie:

Frużelina malinowa:
W małym garnku mieszamy maliny z cukrem. Gotujemy na średniej mocy palnika, aż do rozpuszczenia się cukru. Wszystkie maliny przetrzeć dokładnie przez sitko aby uzyskać jak najwięcej soku (pesteczki nie będą nam potrzebne). Do soku dodajemy sok z cytryny, a następnie wodę z mąką ziemniaczaną. Mieszamy, gotujemy chwilę i zdejmujemy z palnika. Żelatynę zalewamy zimną wodą (do jej przykrycia), odstawiamy na ok. 10 min. do napęcznienia. Następnie przekładamy ją do małego garnuszka na mały palnik i podgrzewamy, mieszamy do całkowitego rozpuszczenia się żelatyny. Możemy podgrzać ją w mikrofali. UWAGA: Gotując żelatynę nie możemy doprowadzić jej do wrzenia, gdyż straci swoje właściwości żelujące. Rozpuszczoną żelatynę powoli dodajemy do malinowego soku, uważając, by nie wytworzyły się grudki. Chłodzimy w lodówce, by frużelina nam zgęstniała, ale wciąż była lejąca się.

Masa malinowa:
Mascarpone łączymy z gęstniejącą frużeliną malinową. Na niskich obrotach miksera mieszamy, aby nie było grudek. Odstawiamy do lodówki do lekkiego schłodzenia i zgęstnienia. 

Masa czekoladowa Nutella:
Schłodzoną śmietanę i mascarpone ubijamy z cukrem na sztywno. Masę łączymy z Nutellą, mieszamy delikatnie łyżką, gdyż mieszając mikserem możemy zważyć śmietanę.

Nadzieje przekładamy do rękawa cukierniczego z okrągłą tylką. Wykładamy na spód  makaronika, przykrywamy górną częścią. I tak robimy ze wszystkimi makaronikami. Masy może trochę zostać, wykorzystamy do czegoś innego. Następnie makaroniki położyłam płasko na talerz i włożyłam do lodówki do stężenia masy, tak z 2 godz.

Makaroniki bez nadzienia przechowujemy do 7 dni w szczelnym pojemniku lub do 2 dni w lodówce (później miękną a falbanka się rozpływa). Można również zamrozić do 1 miesiąca. Po przełożeniu nadzieniem należy przechowywać w lodówce.
















4 komentarze:

Dziękuję serdecznie za odwiedzenie mojego bloga. Miło mi będzie jak zostawisz swój komentarz :) An@Mari