środa, 24 sierpnia 2016

Suwalszczyzna - idealne miejsce na wakacje lub długi weekend

W tym roku razem z mężem spędziliśmy nasz urlop w Polsce, a dokładnie pojechaliśmy w nasze rodzinne strony czyli na Suwalszczyznę. Post ten będzie moją fotorelacją z lipcowego wypadu nad jezioro niedaleko Wigier. Co prawda lato powoli dobiega końca, ale może będziecie jeszcze mieli szansę pojechać na Suwalszczyznę - chociaż na weekend :) 
Suwalszczyzna jest to piękny region, dziki i jeszcze nieodkryty do końca przez turystów (chociaż w ostatnich latach stała się bardzo popularna). Suwalszczyzna może kojarzyć się Wam przede wszystkim z "krainą zimna", "biegunem północnym", "końcem świata", ale chciałabym trochę zmienić Wasze zdanie. Latem na Suwalszczyźnie jest dość ciepło, często nawet upalnie. Zimy co prawda są dużo chłodniejsze i bardziej mroźne niż w innych regionach Polski, ale to jest właśnie urok naszego kraju, gdzie mamy typową zmianę pór roku. Suwalszczyzna to też dużo zieleni, pagórków, rzek, spływów kajakowych, cudownych lasów - mamy Wigierski Park Narodowy i Suwalski Park Krajobrazowy, szklaki rowerowe, ale przede wszystkim jeziora, dużo jezior dookoła! Możecie myśleć, że jest to koniec świata i jest w tym ciut prawdy, gdyż droga z Gdańska do Suwałk jest  wąska, kręta, często dziurawa i niebezpieczna, a infrastruktura mało rozwinięta. Trasa ok. 370 km zajmuje nam ok. 5-6 godzin w zależności od korków. Stała trasa to droga S7, a następnie 16 i 59: Gdańsk, Elbląg, Małdyty, Ostróda, Olsztyn, Mrągowo, Ryn, Giżycko, Olecko, Suwałki. Pomimo rozkopanych dróg i wiecznych korków koło Elbląga, Ostródy i Olsztyna, to uważam, że jest to i tak najlepsza droga ze wszystkich możliwych. Możecie jeszcze jechać górą: Braniewo, Bartoszyce, Kętrzyn, ale droga już jest bardziej dziurawa.

Źródło: www.google.pl/maps
Zazwyczaj jedziemy samochodem, gdyż pociąg jedzie ok. 6 godzin z przesiadką w Ełku (czasem kilkugodzinną). Bezpośredni autobus jeździł 8 godzin i to raz dziennie (o 6:40 wyruszał z Gdańska). Ostatnio polepszyło się i jeździ trochę krócej ok. 7 godzin i jest dwa razy dziennie (z rana i jakoś pod wieczór). Niestety jak wspomniałam z innych rejonów Polski także jest ciężko dojechać do Suwałk, gdyż ściana północno-wschodnia ma niestety słabo rozbudowaną infrastrukturę. Droga na pewno męcząca, ale te widoki, jedzenie i gościnność ludzi rekompensuje nam wszystko! Nawet deszcz i brzydka pogoda nie zniechęca mnie do powrotów do mojego domu rodzinnego. Może to sentyment, gdyż mam tyle pięknych i miłych wspomnień, wciąż pamiętam smaki i zapachy z dzieciństwa. Myślę jednak, że zakochacie się tak jak ja w tym cudownym regionie. Będąc na Suwalszczyźnie na pewno nie będziecie się nudzić. Każdy znajdzie coś dla siebie, poprzez aktywności (rower, kajak, łódki, spacery) czy leniwe wylegiwanie się nad jeziorem. Jest to idealne miejsce na urlop z dziećmi! A jak już zwiedzicie wszystkie okolice w 7-14 dni (w co wątpię), możecie pojechać na Litwę, lub trochę dalej w głąb Podlasia czy na sąsiadujące Mazury. Co warto zwiedzić? Dowiecie się w kolejnych postach z wakacji. Dziś jedynie zaprezentuję Wam fotorelację z naszego pobytu nad jeziorem niedaleko Wigier, gdzie zobaczycie piękne wschody i zachody słońca, śniadania i kawę na świeżym powietrzu, oraz pyszne owoce i warzywa zrywane prosto z pobliskiego ogródka. Miłego oglądania :)









2 komentarze:

Dziękuję serdecznie za odwiedzenie mojego bloga. Miło mi będzie jak zostawisz swój komentarz :) An@Mari

Snow-Falling-Effect